10 maja 2012

Lodowa improwizacja

Kocham lody :) Oczywiście nie mogłam się oprzeć by sama z nimi nie poeksperymentować. W internecie można znaleźć masę przepisów na lody, ale ja postanowiłam wykorzystać to co miałam akurat w kuchni. Lody wyszły pyszne.Zapomniałam je tylko wyciągnąć trochę wcześniej przed podaniem by ciut odtajały i dane mi było obserwować zbiór wszelakich technik pt "jak dobrać się do skamieniałych lodów" :P

Lody karmelowe:

Zmiksowałam gotową masę krówkową  z mlekiem. Mleka dodawałam do momentu, aż masa nie była za słodka. 

Lody truskawkowe:

Zmiksowane truskawki zmieszałam z jogurtem naturalnym i dosłodziłam do smaku brązowym cukrem.

Lody malinowe:

Do zmiksowanych, mrożonych malin, aby były słodsze lody i miały bardziej gładka strukturę, dodałam trochę skondensowanego, słodzonego mleka.

Lody bananowe:

Zamrożone wcześniej, dojrzałe banany wystarczyło zmiksować i dolać odrobinę mleka (nie konieczne).

Wszystkie lody by ułatwić sobie ich późniejsze nakładanie mroziłam w silikonowych foremkach. W trakcie mrożenia powinno się teoretycznie je co jakieś 20-30 minut mieszać. 


2 komentarze:

  1. Musiała być pychotka. Pozdrawiam laborantkę kuchenną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem było pysznie :) Również pozdrawiam :)

      Usuń