05 czerwca 2012

Kwiaty czarnego bzu w cieście


Wybrałam się z moimi Psiapsiółkami na wycieczkę, na Górę Świętej Dorotki w Grodźcu. Pogoda nam dopisała, a my przy okazji "upolowałyśmy" trochę leśnych skarbów. Dziś prezentuje Wam kwiaty czarnego bzu zapiekane w cieście naleśnikowym. Ja się w nich zakochałam :)


Kwiaty czarnego bzu w cieście

kilka kwiatów czarnego bzu
ciasto naleśnikowe (każdy ma swój ulubiony przepis)
cukier puder do posypania
cynamon i syrop klonowy do smaku
olej do smażenia

Kwiaty dokładnie oglądamy by nie było na nich żadnych robalków. Nie myjemy, bo pozbylibyśmy się cennego pyłku kwiatowego. Bez, trzymając za łodyżkę, obtaczamy w cieście i smażymy na oleju z dwóch stron na złoty kolor. Podajemy posypane cukrem pudrem. Kwiaty wspaniale smakują z cynamonem i syropem klonowym.

Smacznego
Nie ma jak spacerek leśną dróżką.
Nasz towarzysz -Figuś
Nie lubię robalków, ale ten mnie zachwycił.
Piękno natury
Autorką zdjęć jest Dudzinka - Dzięki :)

3 komentarze:

  1. Właśnie takie zajadam. Dziękuję za inspirację, aby posypać cynamonem i polać syropem klonowym, bo moje zjadłam z cukrem pudrem.

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja dziękuję :*
    za porwanie na wycieczkę, za wesołe towarzystwo, za możliwość uwieczniania piękna przyrody twoim aparatem i za przepyyyyyszne naleśniki z bzu i sałatkę z leśnych roślinek :)
    Inka wymiatasz! :)
    Dudzia :*

    OdpowiedzUsuń
  3. P.S.
    Tego robalka rozpoznała pani Alicja, entomolog ode mnie z pracy i jest to zgrzytnica zielonkawowłosa :) ciekawa nazwa co nie? Krótki opis o robalku zamieszczam w poniższym linku.
    http://skorpion20.flog.pl/wpis/1428256/zgrzytnica-zielonkawowlosa
    Dudzia :*

    OdpowiedzUsuń