27 listopada 2012

Babeczki figowo-migdałowe


Testowałam nowe, silikonowe foremki kupione w Lidlu i już wiem, że do tego przepisu nie bardzo się sprawdzają. Za sprawą kominka babeczki szybciej wysychają i ciężko jest masę z tego przepisu nałożyć do foremek ;/  Ale przepis jako sam w sobie się sprawdził i świeże babeczki smakowały wyśmienicie :) Przepis pochodzi od Dorotus.


Babeczki figowo-migdałowe

Składniki:

250 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
170 g brązowego cukru
85 g posiekanych fig
115 g drobno posiekanych migdałów
200 ml mleka
1 łyżeczka ekstraktu z migdałów ( ja dałam olejek migdałowy)
2 łyżki oleju słonecznikowego
szczypta soli
opcjonalnie płatki migdałowe do posypania

W jednej misce mieszamy składniki  suche (mąka, proszek do pieczenia, sól, cukier). W drugiej mieszamy pozostałe składniki. Łączymy zawartość obu misek i krótko mieszamy tak, aby tylko połączyły się składniki. Jeśli uznamy, że ciasto jest zbyt suche dodajemy odrobinę mleka. Tak przygotowaną masę wkładamy do foremek do 3/4 wysokości i pieczemy w temperaturze 190 stopni przez około 25 minut. Opcjonalnie przed pieczeniem wierzch możemy posypać płatkami migdałów.


25 listopada 2012

Herbaciarka inaczej


Pojemnik o ładnym kształcie ozdobiłam techniką dekupażu. Nierówną powierzchnie zostawiłam by podkreślała charakter pojemnika. Wnętrze wypełniła aromatyczna herbata owocowa. Całość trafiła już w dobre ręce :)

 



20 listopada 2012

Decoupage - butelka na wino

Zaległości nadal nie nadrobione, ale staram się jak mogę :) Tyle pracy jeszcze przede mną, a dnia brakuje :) Nareszcie udało mi się wykończyć kolejną butelkę na moje tegoroczne trunki. Niby stara, ale zgrabna butelka odnowiona metodą dekupażu. Jak Wam się podobają rezultaty ?


18 listopada 2012

Wyróżnienie :)




Natka :) uczyniła mi wielką, przemiłą niespodziankę i wyróżniła mnie Liebster Blog. DZIĘKUJĘ CI BARDZO :)

Zasady:

Wyróżnienie przyznawane jest blogom mniej popularnym, z mniejszą liczba obserwatorów przez innego blogera, w ramach uznania. Celem zabawy jest rozpowszechnianie nominowanych blogów. Po otrzymaniu wyróżnienia należy odpowiedzieć na 11 pytań zadanych przez typującego, a następnie samemu wytypować 11 blogów i zadać im wymyślone przez siebie pytania. Nie nominujemy bloga, który nas wytypował.

Pytania Natki:)
1.Czy masz jakąś pasję (oprócz prowadzenia bloga)? Jeśli tak to jaką?
Cały mój blog jest o moich pasjach czyli pichcenie i tworzenie różnego rodzaju rękodzieła. Poza tym lubię czytać książki, szczególnie kulinarne powieści.
2.Podaj 1 książkę i 1 film do których lubisz wracać?
Nie mam takich.
3.Cytat, który inspiruje Cię do działania to...?
Jest ich zbyt wiele by tu pisać :)
4.Ostatnie 5zł wydajesz na ...?
Czekoladę :)
5.Czy jest w życiu coś czego żałujesz? Dlaczego?
Staram się żyć, by niczego nie żałować.
6. Jaką rolę odgrywa w twoim życiu muzyka?
Przy muzyce się relaksuję, ćwiczę zumbę i dodaje sobie energii.
7. Zdrowa żywność vs niezdrowa?
Oczywiście zdrowa.
8.Przyprawa, którą uważasz za niezbędną w kuchni to...?
Rozmaryn i pieprz czarny :)
9.Potrawa, którą przyrządzasz najczęściej? Dlaczego właśnie ta?
Zalewajka, bo robimy ją wspólnie z Moją Połówką. A ponieważ, jestem łakomczuchem to bardzo często piekę muffinki :)
10.Bez jakiego urządzenia kuchennego nie wyobrażasz sobie gotowania?
Kuchnia bez blendera to kuchnia niekompletna.
11. Co powinnam zmienić, poprawić na moim blogu?
Twój blog jest bardzo apetyczny nic bym tam nie zmieniała. Brakuje mi jedynie maila do Ciebie :P

Blogi nominowane przeze mnie:
rogozaurus.blogspot.com
capacitier.blogspot.com/ 

A  to moje pytania do nominowanych:
1.Twój sposób na chandrę ?
2.Ulubiony deser to...?
3.Twoja ulubiona potrawa ?
4.Czego jeszcze nie jadłaś a chciałabyś spróbować?
5.Czego byś nie zjadła za żadne skarby świata ?
6.Moim marzeniem jest...?
7.Tworzenie (gotowanie, malowanie itp.) jest dla mnie...?
8.Jaki film i książkę poleciłabyś mi ?
9.Co chciałabyś dostać w tym roku od Świętego Mikołaja ?
10.Twoja ulubiona kuchnia (włoska, japońska itp.) ?
11.Słabe strony mojego bloga to..? (mojego bloga czyt. Pasji  Ines)

10 listopada 2012

Czekoladowa trufla


"Nieważne jest miejsce, w którym przebywamy, ale stan ducha, w jakim się znajdujemy". 

Jedną z rzeczy, które są dla mnie pokrzepiająca, jest Pani Czekolada. Żadna mleczna albo z jakimś pseudo owocowym nadzieniem, ale ta prawdziwa, której już jedna kostka powoduje, że na twarzy pojawia się "rogal". Potrzebowałam ostatnio czekoladowej mega dawki i zaczęłam przekopywać internet w poszukiwaniu odpowiedniego przepisu. I tak znalazłam u Dorotus z Moje Wypieki przepis na Czekoladową Trufle- ciasto Nemesis z River Cafe. Ciasto jest przepyszne, wilgotne i tak jak chciałam mega czekoladowe.

Czekoladowa Trufla

Składniki:

100 g cukru pudru
75 ml wody (5 łyżek)
250 g  posiekanej, gorzkiej czekolady (70% kakao)
150 g masła
4 duże jajka
szczypta soli
1 łyżeczka octu winnego lub soku z cytryny

W rondelku umieszczamy 2/3 cukru pudru i zalewamy wodą. Podgrzewamy i mieszamy by rozpuścił się cukier. Dodajemy posiekaną czekoladę, masło i delikatnie podgrzewamy, często mieszając, aż wszystkie składniki się połączą i powstanie gładka masa czekoladowa.
Białka oddzielamy od żółtek. Mikserem ubijamy białka ze szczyptą soli na sztywno. Pod koniec dodajemy stopniowo pozostały cukier puder i ocet lub sok z cytryny. Potem dodajemy żółtka i jeszcze miksujemy.
Do tak przygotowanej masy, z pomocą szpatułki musimy delikatnie wmieszać ciepłą masę czekoladową. Ciasto wlewamy do tortownicy (średnica 20 cm), wyłożonej papierem do pieczenia. Dodatkowo owijamy foremkę na zewnątrz folia aluminiową, gdyż ciasto będzie pieczone w kąpieli wodnej. Tortownicę umieszczamy w większym naczyniu, do którego wlewamy wrzącą wodę sięgającą do 2/3 wysokości tortownicy. Ciasto pieczemy przez 30 minut w temperaturze 180 stopni, aż przy dotyku patyczkiem będzie ścięte i sprężyste. Upieczone należy wystudzić i schłodzić przez noc w lodówce. Dla mnie doskonale się komponuje z bitą śmietaną i kwaskowatymi owocami lub kwaskowatą konfiturą 


09 listopada 2012

Domek z butelki

Domek to chyba za dużo powiedziane :) Powiedzmy część domku :) Jego wnętrze kryje smakowitości tegorocznych śliweczek czyli nalewkę śliwkową. Oczywiście butelka została zdekupażowana i pokusiłam się nawet na mały eksperyment z dekupażem 3D kwiatków. Zakrętkę obkleiłam sznurkiem by bardziej pasowała do całości. Wyszło jak wyszło, oceńcie sami :)






08 listopada 2012

Kurczak z Goa

Maiłam ochotę na kurczaka, ale żeby był w innym wydaniu sięgnęłam po moje "magiczne księgi" :) Odkurzyłam jedną z nich " Podróże ze smakiem" A. Kwiatkowskiej i T. Rudomino, którą wygrałam kiedyś w konkursie Kamisa :) Tam właśnie znalazłam ten przepis, który jest prosty i pachnący Indiami.




Kurczak z Goa

Składniki:

kurczak 
4 pomidory w ćwiartkach
2 łyżki oliwy
2 łyżki masła
2 czerwone papryki
1 łyżeczka kminu rzymskiego (ja użyłam mielonego, jeśli użyjecie w ziarnach należy je utłuc)
3/4 szk mleka kokosowego
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka kurkumy
sól
pieprz w ziarnach

Kurczaka dzielimy na kawałki, zostawiając kości i nacieramy przyprawami- kurkumą, kminem, cynamonem, solą. Szpikujemy ziarnami pieprzu i odstawiamy na ok 2 godziny. W dużym rondlu rozgrzewamy oliwę, masło i szklimy cebulę. Potem wrzucamy kurczaka i smażymy, aż skórka się zrumieni. Dodajemy pomidory, mleko kokosowe i odrobinę wody (ja użyłam krojonych pomidorów z puszki razem z zalewą i pominęłam wodę). Dusimy ok 25 minut pod przykryciem, mieszając co jakiś czas. Podajemy z ryżem. Smacznego :)